Nie tłumacz dziecka

Zdecydowana większość rodziców próbuje usprawiedliwiać swoją pociechę przed samym sobą. Gdy dziecko coś zmaluje zwalamy to na to, że jest małe i nie wie co robi, później uznajemy, że wybryki to integralny element dojrzewania. W rezultacie nie pozwalamy sobie na dopuszczenie myśli, że nasze dziecko robi coś źle. Próbujemy wszystko wytłumaczyć na wszelkie inne sposoby, byle by nie uznać, ze to wina młodego człowieka. Obwiniamy rówieśników, nauczycieli i pogodę, zamiast uznać, że dziecko również ma rozum i w większości wypadków wie co robi. Nikt nie jest idealny, nieskazitelny. Każdy z nas ma prawo do popełniania błędu. Dlaczego więc miałoby ich nie popełniać właśnie nasze dziecko? Podstawową rzeczą, z jaką powinniśmy się pogodzić jest fakt, że to nie sam świat jest zły, ale pociecha również może taka być. Wmawianie sobie, że coś zostało zrobione niechcący na dłuższą metę nie prowadzi do niczego dobrego, a młodzież czuje się bezkarna, rodzice bezbronni. W końcu nikt z nas nie chce być bezradny wobec tego, co dzieje się w życiu najbliższych.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.