Oceny to nie wszystko

Oczywistym jest, że w szkole liczą się oceny. Rywalizacja między uczniami, chęć pokazania rodzicom świetnego świadectwa i własna satysfakcja z uzyskanych ocen to rzeczy, które na co dzień towarzyszą uczniom. Czasem trudno powiedzieć sobie stop i zdać sprawę z tego, że nie na ocenach świat się kończy. To tylko cyfra postawiona w dzienniku, która niejednokrotnie nie określa faktycznego stanu wiedzy. Zawsze powinniśmy mieć na uwadze głównie to, co umiemy, a nie stopień który został nam postawiony. Nadmierne zwracanie uwagi na oceny zazwyczaj prowadzi nie do tego, że dziecko zaczyna się uczyć, a do tego, że kombinuje coraz bardziej. Stara się uzyskać ocenę jak najprostszą drogą. Robi ściągi, spisuje zadania, stara się zdobyć odpowiedzi do sprawdzianów, a nie o to nam przecież chodzi. Uświadamiajmy swojej pociesze, że ważne jest to, czego się nauczyła, a stopień stanowi tylko dodatek do całości. Mimo wszelkich szkolnych niesprawiedliwości zawsze musimy mieć jakąś miarę, która pozwoli nam na określenie przyrostu wiedzy.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby komentować.