Za dużo zabawek

Kiedyś zabawki stanowiły pewnego rodzaju rarytas. Dostawaliśmy je od rodziny z zagranicy. Stanowiły niezwykły prezent na święta i urodziny, z którego każdy z nas niezmiernie się cieszył. Dziś sklepowe półki uginają się pod ciężarem ogromnej ilości rozmaitych towarów, a klienci mogą wybierać do woli. Powoduje to zatrważającą ilość zabawek u każdego dziecka. W rezultacie nie potrafi ono szanować rzeczy, które posiada, bo wciąż dostaje od kogoś nowe. Czy kupowanie ogromnej ilości samochodzików czy klocków ma sens? W moim odczuciu nie. Dzieci, które nie mogą od razu dostać wszystkiego, o czym marzą są znacznie bardziej zadowolone z prezentów, szanują posiadane rzeczy i wiedzą, że nie wszystko można dostać od razu. Postawa, w której pokazujemy dziecku, ze możemy pozwolić sobie na ciągłe kupowanie nie jest dobra bowiem od najmłodszych lat ukierunkowuje je na przyjęcie postawy czysto konsumpcyjnej, a tego z pewnością wolelibyśmy uniknąć.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby móc komentować.